Materiał wykonania. tworzywo sztuczne. Pojemność. 0.5 l. 18, 00 zł. 26,99 zł z dostawą. Produkt: Pojemniki na żywność 500ml słoik plastikowy przyprawy 0,5l 6 sztuk GRATIS. dostawa pojutrze. 1 osoba kupiła.
Ile kosztuje pół litra? W Stanach Zjednoczonych kufel to 16 amerykańskich uncji płynu (473 ml). Jednak typowe stożkowe szkło „pint” ma pojemność 16 uncji tylko wtedy, gdy jest wypełnione płynem po brzegi. Zobacz też, jak zachowują się cząsteczki w cieczy Czy 8 filiżanek równa się 1 kwarcie? 2 litry, 1 kwarta; 4 kwarty, 1 galon.
39,15zł. SOPLICA 0,5L - kup najtaniej w hurtowni AlkoholeHurtowo.pl. Skorzystaj z oferty alkoholu w najniższych cenach z opcją dostawy.
3 Litrów = 0.003 Metrów sześciennych. 30 Litrów = 0.03 Metrów sześciennych. 10000 Litrów = 10 Metrów sześciennych. 4 Litrów = 0.004 Metrów sześciennych. 40 Litrów = 0.04 Metrów sześciennych. 25000 Litrów = 25 Metrów sześciennych. 5 Litrów = 0.005 Metrów sześciennych. 50 Litrów = 0.05 Metrów sześciennych.
Kształtowanie rozumienia pojęcia litr, pół litra, ćwierć litra oraz umiejętności szacowania pojemności. 8. Cele szczegółowe zajęć. Wie jakimi jednostkami mierzy się pojemność. Wie ile mililitrów jest w litrze, pół litrze ćwierć litrze. Czyta ze zrozumieniem teksty informacyjne.
Lokalne piwo (pół litra) cena w Kopenhadze to: 8.80 PLN: 2.20 USD: 2.00 EURO: Importowane piwo (butelka 0,3 litra) cena w Kopenhadze wynosi około: 12 PLN: 3.00 USD: 2.80 EURO: Importowane piwo (butelka 0,5 litra) cena w Kopenhadze wynosi około: 30 PLN: 7.40 USD: 6.80 EURO: Cena wina stołowego w Kopenhadze to około: 44 PLN: 11 USD: 10 EURO
. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE JAKWakacje 2022 zbliżają się do półmetka. Pokusiliśmy się o sprawdzenie, jak w czasach ponad 15-procentowej inflacji kształtują się ceny w turystycznym Szczyrku. Turyści mówią, że jest drogo. Właściciele i prowadzący lokale gastronomiczne w Beskidach twierdzą z kolei, że musieli podnieść ceny, ale minimalnie, bo wiadomo - wszystko zdrożało. Ile więc trzeba zapłacić za obiad, lody czy kawę w miejscowości pod Skrzycznem? Wystarczy kliknąć w GALERIĘ. Na końcu podaliśmy także przykłady, jak kształtowały się ceny latem ubiegłego tygodnia, pełnia lata, do tego piękna, słoneczna pogoda, ale na Białym Krzyżu ruch umiarkowany. Trochę turystów pieszych, trochę rowerzystów. Szału nie ma. To prawda, że Biały Krzyż najbardziej oblegany jest zimą, ale po dwóch latach pandemii można by się spodziewać, że i latem ludzie będą spragnieni takich miejsc. - W górach od zakończenia roku do 10 lipca standardowo jest mniejszy ruch. Boom zaczyna się około 15 lipca, a sezon letni kończy się około 25 sierpnia. Z tych dziewięciu tygodni wakacji tylko w sześciu ruch jest większy. U nas w ostatni tydzień się poprawiło, ale odczuwa się mniejszy ruch, ludzie zastanawiają się przed zakupami - ocenia Roman Smolarek, prowadzący Gospodę na Przełęczy działającą na Białym że ceny musieli podnieść, ale nie są wygórowane. Na przykład z przystawek: jajecznica z trzech jaj kosztuje u niego 12 zł, a chleb ze smalcem 7 zł. Ceny zup kształtują się od 13 zł (pomidorowa z ryżem, rosół z makaronem) do 20 zł (kwaśnica z żeberkiem). Za roladę śląską w zestawie trzeba zapłacić 39 zł. - Staraliśmy się za bardzo nie podnosić cen, ale 10, 15 czy 20 procent, w zależności od asortymentu, są wyższe, bo wszystko idzie do góry - mówi pan Roman. I zauważa, że średnio pół litra lanego piwa kosztuje w lokalach 12-14 złotych, a u niego jest po 10 zł. - Na razie nie rwiemy włosów z głowy, ale ogólnie sytuacja w kraju nie napawa optymizmem - ocenia Roman przeoczSpodek w Katowicach. Zobaczcie unikatowe zdjęcia z budowy symbolu Śląska. Epickie!5 wyjątkowych szczytów dla Opolan, na które łatwo wejść. Świetne na weekendKultowa góra Ochodzita to świetny punkt widokowy w Beskidzie Śląskim. Widok zachwyca!Pałac Schoena to jeden z najpiękniejszych zabytków w regionie! Znacie jego historię?Sara Górniak z działającego na Białym Krzyżu stylowego lokalu dla rowerzystów Bikej Cafe uważa, że tegoroczny sezon jest gorszy niż poprzednie. - Inflacja jest wysoka, paliwo poszło do góry, więc można zauważyć, że ludzie nie jeżdżą, turystów jest coraz mniej - mówi pani Sara. Dodaje, że - mimo inflacji - ich ceny nie poszły do góry. Za kawę espresso w Bikej Cafe trzeba zapłacić 8 zł, cappucinno kosztuje 12/14 zł, a herbata 10 Jest mniejszy ruch, widać to po autach - nie ma korków. To kwestia covidu, ceny poszły do góry, na dodatek jest upał, więc ludzie się pochowali w cieniu. A jak już ludzie są, to pozwiedzają Szczyrk i nie idą do knajpy, tylko kupują produkty w Biedronce - stwierdza Paulina ze Szczyrku pracująca w branży gastronomicznej. Dodaje, że ceny poszły mocno w górę. - Nawet tańsze zamienniki, które kupujemy, są nadal drogie - podkreśliła pani chodzi o zestawy obiadowe to w Szczyrku można je kupić od 26 złotych wzwyż. Np. udko z kurczaka (duże) plus ziemniaki i surówka kosztuje 26 zł, z kolei pieczeń z karczku do tego ziemniaki i surówki - 32 zł, pstrąg wędzony, frytki i surówki to już koszt 35 zł, a za golonkę wypieczoną z jarzynami zapłacimy 51 zł. Lody kosztują od 5 do 10 zł, za gofra z bitą śmietaną trzeba zapłacić 10 zł, a deser/puchar owocowy -21 Na pewno jest drożej. Koszty noclegu, wyżywienia czy atrakcji są wyższe niż w ubiegłym roku. Da się to odczuć. My nie musimy się ograniczać, jeśli chodzi o budżet, ale mogą być rodziny, dla których będzie problemem, by na wypoczynek sobie pozwolić - stwierdziła w rozmowie z DZ Anna Rajewska z Wrocławia, która do Szczyrku przyjechała na tygodniowy wypoczynek wraz z takżeWakacje kredytowe już od sierpnia. Sprawdziliśmy, jak przygotowane są bankiMusisz to wiedziećSupersam w Katowicach - to był kultowy sklep w PRL. Zburzono go 9 lat temu. ZobaczcieJak seniora zrobić w konia? Zadzwoń, zaproś, obiecaj darmowy laptop. Sprawdziliśmy!Śląskie WAG's. Żony i dziewczyny piłkarzy ze śląskich klubów są piękne. ZDJĘCIALewandowski już w Barcelonie. Zobaczcie najnowsze memy poświęcone transferowiPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Ceny napojów słodzonych, zdjęcia z 2021 r. Stacja benzynowa Orlen - Coca-cola 1,5 l - 10,99 zł, Coca-Cola Zero 1,5 l - 9,99 zł, Pepsi 2 l - 11,99 zł Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Katarzyna PachelskaOd 1 stycznia obowiązuje podatek cukrowy. Dwulitrowa butelka Pepsi na jednej ze stacji benzynowych w Katowicach 8 stycznia 2021 r. kosztowała 11,99 zł. Stojąca obok na półce Coca-cola była tańsza o złotówkę, ale w sumie droższa, bo w mniejszej o pół litra butelce. W zwykłych sklepach ceny napojów słodzonych też już wyraźnie podskoczyły z powodu wprowadzenia podatku cukrowego. Czy teraz producenci będą zmniejszać pojemność takich napojów, by ich cena nie wystraszyła klientów? Wejdź w galerię i zobacz, jakie ceny widnieją teraz na półkach ze słodzonymi napojamiOd 1 stycznia 2021 r. obowiązuje w Polsce nowa opłata - tzw. podatek cukrowy, od napojów z dodatkiem substancji o właściwościach słodzących, kofeiny lub tauryny. Droższe napoje typu coca-cola, pepsi czy tzw. energetyki mają nas zniechęcić do kupowania tych bomb kalorycznych. W sklepach jest coraz drożejW niektórych sklepach można jeszcze kupić tańsze napoje z poprzednich dostaw, ale to już rzadkość. Ceny słodzonych napojów poszły w górę już prawie we wszystkich sieciach, choć dyskonty trzymają się najdłużej. Biedronka nawet zrobiła swoją własną, tańszą niż oryginały, w galerię i zobacz, jakie ceny widnieją teraz na półkach ze słodzonymi napojamiNa stacjach benzynowych za 2-litrową pepsi zapłacimy prawie 12 złDrogo jest na stacjach benzynowych. 8 stycznia 2021 r. na jednej ze stacji w Katowicach cena 2-litrowej Pepsi wynosiła 11,99 zł. Coca-cola była o złotówkę tańsza, ale w sumie droższa, bo w butelce 1,5-litrowej. W przeliczeniu na litr cola kosztowała - 7,33 zł, pepsi w 2-litrowej butelce - 6 zł. Coca-cola zero, choć bez zawartości cukru, też nie była znacznie tańsza, za 1,5 l trzeba było zapłacić 9,99 zł. Ten napój jest słodzony słodzikiem, a takowe również podpadają pod podatek w Żabce też nie jest tanio. W jednym ze sklepów Żabka w Katowicach Ligocie za największe dostępne tam napoje słodzone - czyli 1,5-litrowe Sprite i Fantę zapłacimy po 9,99 zł. W zwykłych sklepach jest taniej, ale ceny słodkich napojów też wzrosłyW zwykłych sklepach oczywiście napoje słodzone są tańsze niż na stacjach benzynowych. Na razie najlepiej trzyma się Biedronka, która jeszcze 8 stycznia nie podniosła cen. Za to w ALDI już widać dużą Biedronce 2021 - napój gazowany Cola Original 1,5 l - 3,49 zł, Pepsi 1,75 l kosztuje 3,99 zł (w promocji, 38 proc. taniej), Pepsi 0,5 l - 3,29 zł, W ALDI 2021 - Coca-cola 2l - 7,19 zł, Pepsi 2 l - 7,39 zł, Fanta 2 l - 6,89 zł, Coca-cola 1 l - 4,79 zł. W ALDI 4 stycznia ceny były o wiele niższe: Coca-cola, Fanta, Sprite, Pepsi 2l kosztowały 4,99 zł, Coca-cola 1 l kosztowała 3,69 zł, Coca-cola 0,5 l - 2,99 wskazują, że jeśli wyższe ceny napojów słodzonych odstraszą klientów, którzy będą mniej chętnie je kupowali, to producenci mogą zrezygnować z dużych, np. 2-litrowych butelek, i proponować tylko mniejsze objętości, np. litrowe, czy 1,5-litrowe. Już są przecież butelki Pepsi o pojemności 850 ml, czyli "prawie" 1 to jest podatek cukrowyOd 1 stycznia 2021 r. wprowadzanie na rynek krajowy napojów z dodatkiem substancji o właściwościach słodzących (tj. cukrów będących monosacharydami lub disacharydami, środków spożywczych zawierających te substancje oraz substancji słodzących) bądź kofeiny lub tauryny podlega obowiązkowej opłacie. To tzw. podatek o napoje typu Coca-Cola, Pepsi, Hoop Cola, napoje a la cola, oranżady, Sprite, Fanta, ale też napoje energetyczne, np. Red Bull, Tiger. Nowa opłata nie dotyczy słodyczy, np. czekolady, ani soków - ale tych prawdziwych, w których udział masowy soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego wynosi nie mniej niż 20 proc. składu surowcowego oraz zawartość cukrów jest mniejsza lub równa 5 g w przeliczeniu na 100 ml napoju. Na wysokość opłaty (w przeliczeniu na litr napoju) składają się następujące części:0,50 zł za zawartość cukrów w ilości równej lub mniejszej niż 5 g w 100 ml napoju albo za zawartość w jakiejkolwiek ilości co najmniej jednej substancji słodzącej; 0,05 zł dodatkowo za każdy gram cukrów powyżej 5 g w 100 ml napoju; 0,10 zł dodatkowo w przypadku dodatku kofeiny lub tauryny. Maksymalna wysokość opłaty wynosi 1,2 zł w przeliczeniu na 1 litr z podatku cukrowego pójdą na leczenie ludzi z otyłościąPieniądze z nowego podatku mają w 96,5 proc. zasilić budżet Narodowego Funduszu Zdrowia oraz w 3,5 proc. budżet państwa. NFZ ma przeznaczyć dochody z podatku cukrowego na działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na świadczenia opieki zdrowotnej związane z utrzymaniem i poprawą stanu zdrowia pacjentów z chorobami rozwiniętymi na tle niewłaściwych wyborów i zachowań zdrowotnych (w szczególności z nadwagą i otyłością).Z nowej opłaty zwolnione są napoje:będące: wyrobami medycznymi, suplementami diety, żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego, preparatami do początkowego żywienia niemowląt, preparatami do dalszego żywienia niemowląt czy wyrobami akcyzowymi; w których udział masowy soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego wynosi nie mniej niż 20 proc. składu oraz zawartość cukrów jest mniejsza lub równa 5 g w przeliczeniu na 100 ml napoju; będące roztworami węglowodanowo-elektrolitowymi, w których zawartość cukrów jest mniejsza lub równa 5 g w przeliczeniu na 100 ml napoju; będące wyrobami, w których na pierwszym miejscu w wykazie składników znajduje się mleko albo jego przetwory. Auto po okazyjnej cenie? Sprawdź najciekawsze oferty od komornika STYCZEŃ 2021Wyjątkowe miejsca na zimowy spacer w Śląskiem TOP 15Jakie posiłki są podawane w szpitalach w woj. śląskim? Zobacz ZDJĘCIA!Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
asaqwe zapytał(a) o 23:06 Ile kosztuje teraz pół litra? Po ile teraz mniej więcej chodzi pół litra? 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi gore666 odpowiedział(a) o 00:20 Najtaniej to chyba w Stonce, po około 14zł. A tak średnio w sklepach to około 20zł. 0 0 Panna Mary odpowiedział(a) o 13:09 To zależy od wódki i sklepu. Przeważnie kosztują w przedziale 18-20 zł. Są też droższe typu Finlandia za Tanio jest w Biedronce i marketach. 0 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Jeszcze we wrześniu za najtańszą setkę wódki trzeba było zapłacić jakieś 6,50 zł. Z kolei za pół litra o zawartości alkoholu 37-38 proc., trzeba było wydać raptem 19 zł. Rząd długo wahał się, czy faktycznie w tym przypadku podnosić akcyzę i w końcu klamka zapadła. Ale jak tłumaczy nam Aleksandra Przybylak, dyrektor finansowa w IMA Polska i w spółce Wielkopolska Manufaktura Wódek: Z punktu widzenia Wielkopolskiej Manufaktury Wódek wzrost akcyzy będzie miał dużo mniejszy wpływ na ceny produktów. Nasze alkohole kraftowe kosztują ok. 50-60 zł, a podatek nie ma aż tak dużego udziału w kosztach ich wytwarzania. Podwyżkę możemy zrekompensować efektem skali, kupując np. więcej butelek do rozlewu w jednym większym zamówieniu z niższą ceną jednostkową. Wszystko wskazuje na to, że realizowany jest czarny scenariusz ekspertów, którzy alarmują, że planowany skok alkoholowej akcyzy spowoduje, że cena butelki wódki może sięgnąć nawet 50 zł@KrolakJ Puls Biznesu (@puls_biznesu) December 1, 2021 Ceny alkoholu: nie tylko akcyza Przypomnijmy: zgodnie z rządową rozpiską akcyza na alkohol ma wzrosnąć o 10 proc. od 1 stycznia 2022 r., a w kolejnych latach o 5 proc. (rok do roku). Jak przekonuje Aleksandra Przybylak, już teraz w półlitrowej butelce wódki o 40-proc. zawartości alkoholu aż 12,55 zł wynosi sama akcyza. Do tego trzeba doliczyć jeszcze podatek VAT i danin na jednej butelce wódki jest w sumie na 15,44 zł. Po zapowiadanych od 1 stycznia wzrostach na jednej butelce wódki będziemy mieć minimum 13,81 zł akcyzy i 16,99 zł kosztów razem z doliczonym VAT-em. poleca Do tego trzeba doliczyć pozostałe koszty produkcji, które wciąż się zmieniają – zaznacza Aleksandra Przybylak. Wzrosły ceny zbóż, energii elektrycznej, gazu czy paliw. Wyraźnie droższe jest też szkło. A i pracownicy wyciągają ręce po wyższe wynagrodzenia. Obserwujemy duże zmiany cen towarów dostarczanych z Azji. Importujemy już tylko te, które musimy, czyli surowce chemiczne. Dla przykładu, na potrzeby produkcji płynu do spryskiwaczy musimy kupować alkohol izopropylowy. Importowaliśmy go wcześniej z Chin, w tej chwili ceny w Chinach są dużo wyższe niż te w Europie – tłumaczy dyrektor finansowa w IMA Polska. W 2020 r. łączna wartość rynku napojów alkoholowych wynosiła ponad 39 mld zł, z czego sprzedaż wódki odpowiadała za 34% rynku i miała wartość powyżej 13 mld zł.— Janusz Piechociński (@Piechocinski) November 2, 2021 Pół litra wódki za 20 zł już nie kupimy O ile realnie wzrośnie cena wódki na półkach w sklepach? Pewnie jest jedno: butelki za 20 zł nie kupimy. Cena na półce sklepowej półlitrowej butelki 40 proc. czystej wódki może być wyższa nawet o około 5 zł. W przypadku produktów za około dwadzieścia złotych jest to wzrost na poziomie około 25 proc. – przewiduje Aleksandra Przybylak. Ale na razie nikt sobie ewentualnymi kłopotami ze zbytem głów nie zaprząta. Zwłaszcza że obecna sprzedaż jest rekordowa. Dla producenta przemysłowego alkoholu podwyżka akcyzy to gwarancja bardzo dobrej sprzedaży w czwartym kwartale. Przed końcem roku wszyscy robią zapasy i wyprowadzają swoje produkty do sklepów, płacąc aktualne, niższe stawki podatku. Towar z półek sklepowych będzie schodził nie tylko teraz, ale również w styczniu, już po wyższej cenie – twierdzi Aleksandra Przybylak. Rośnie przede wszystkim zainteresowanie produktami premium. Rekordy biją whisky i gin. W przypadku tego drugiego alkoholu w Wielkopolskiej Manufakturze Wódek liczba zamówień jest tak duża, że zakontraktowano już na ten cel 80 proc. możliwości produkcyjnych w 2022 r.
Czy ktoś obliczał ile kosztuje np. zrobienie pół litra nalewki wiśniowej czy dereniowej? No bo...spirytus, plus owoce, plus cukier i mnie tak "na oko" wychodzi około 30 zł za pół litra. A niektórzy z tego forum nastawiają 5 kg tarniny czy derenia. Ja rozumiem "bogato się ożenił", wygrał w totolotka, otrzymał spadek, wujek z Ameryki, ale i tak mi wychodzi, że:"To nie są tanie rzeczy" jakby powiedział Ferdek Kiepski zamieszkały nomenomen na ćwiartki trzy przez cztery:-) No a litr to już 60 zł. @stapler, odpowiedzi można mnożyć - tak jak kolega pod Twoim postem np. - ale hobby niejednokrotnie niesie za sobą koszty, czasem dość spore, przykład - numizmatyka. Można nie "produkować" własnych nalewek, win, miodów, serów, piwa, wędlin bo po co? skoro można je kupić?! Jednak to produkcja masowa i w wielu przypadkach jeśli nie w 100%% jest naszpikowana ulepszaczami, aromatami i innym świństwem to po prostu erzac. Kiedy wyprodukujesz własną nalewkę (nie wódkę smakową, chociaż takie też możesz robić) i przyłożysz się do tego troszeczkę a do tego jeśli Tobie i rodzinie, znajomym będzie smakowało, będziesz miał zadowolenie, które jest bezcenne. Taka jest właśnie różnica, między kupowanym "szajsem" a własnym wyrobem. Jedną piątą tego co ja robię - a nastawiam rocznie około 40 litrów tylko nalewek - konsumuję sam, resztę rozdaję znajomym, przyjaciołom , rodzinie. Mógłbym im przecież dać po "3 dychy" niech sobie kupią . Żadne hobby nie ma ceny. pozdrawiam Chyba rozumiem powód zdziwienia Staplera i spieszę z wyjaśnieniem: większość z nas tutaj nie robi win czy nalewek z oszczędności. Jakbyś policzył, ile kosztuje ziemia, sadzonki, słupy, druty, coroczna uprawa winnicy, sprzęt do jej uprawy i do produkcji wina, dopiero byś się zdziwił, ile może kosztować butelka własnego wina gronowego. Maciej nawet nie chcę tego liczyć. Ale flaszka mojego wina koło 300pln mogła by kosztować Z miodami jest podobnie, nawet jeśli masz swoje pszczoły to nie wychodzi tanio a co dopiero jak trzeba miód kupić i to nie taki "made in China". Tak czy inaczej, rzadko się zdarza aby hobby było dochodowe, najczęściej trzeba dopłacać (12-11-2012, 23:57)kilis napisał(a): [ -> ]Maciej nawet nie chcę tego liczyć. Ale flaszka mojego wina koło 300pln mogła by kosztować Ja kiedyś liczyłem. Stówkę mniej mi wyszło. Zakupu ziemi nie liczyłem, amortyzacji urządzeń też nie, o setkach godzin ciężkiej pracy nie wspominając - tak prymitywnie koszta przez ilość butelek liczyłem... Owocowe wina są tańsze w produkcji, choć niektóre wyłamują się ze schematu ze względu na uciążliwość pozyskiwania surowca (głóg, tarnina, dzika róża, czeremcha). W nalewkach cena podstawowego surowca bywa poważnym ograniczeniem, a nie warto iść po taniości, bo bitrex ujawnia się czasem po latach i cały misterny plan z leżakowaniem nalewek w (pip!). (12-11-2012, 21:43)stapler napisał(a): [ -> ]Czy ktoś obliczał ile kosztuje np. zrobienie pół litra nalewki............... niektórzy z tego forum nastawiają 5 kg tarniny czy derenia.....................Ja nie liczę ile kosztuje moje hobby, ale też jak najdalej jestem od zaglądania komuś do garów i to bynajmniej nie z obawy przed ewentualnością wylądowania chochli na łbie. Jednak pogląd mam taki, że grochówka z wojskowego kotła smakuje lepiej niż ugotowana w domowym np. 2 litrowym garnuszku. Moje wina w większości to wyłącznie koszt cukru i pożywki... Ale powoli tracę cierpliwość i siły do tego zbierania surowców. Widzisz Megana gdyby tylko u nas rosły Rieslingi i Pinoty na łąkach albo w parkach też bym zbierał. Tak pięknie mogło by być. Niestety sam muszę je uprawiać. Uczyli mnie, że jeśli koszty to i zyski; muszą być dwie strony medalu - inaczej medalu nie ma!! Szkoda, ze nikt nie próbuje odpowiedzieć na znacznie trudniejsze pytanie; jaka jest wartość satysfakcji, dumy, zadowolenia, przyjemności a wreszcie po prostu zwykłego "nieba w gębie" ! A odnośnie (13-11-2012, 20:34)tata1959 napisał(a): [ -> ]...Jednak pogląd mam taki, że grochówka z wojskowego kotła smakuje lepiej niż ugotowana w domowym np. 2 litrowym garnuszku. to - po uprzedzeniu bym ugotować zdążył - zapraszam i mniemam, że pogląd delikatnie skorygowany zostanie ! Weryfikuję i uściślam: wolę zrobić zdecydowanie więcej niż litr nalewki zamiast 200 ml nawet kosztem od odstąpienia od "produkcji" kropelkowej. Bogdan: odnośnie zaproszenia, które wpisuje się w moje dalekosiężne pomyślunki doskonale, to już na PW. (14-11-2012, 16:06)kilis napisał(a): [ -> ]Widzisz Megana gdyby tylko u nas rosły Rieslingi i Pinoty na łąkach albo w parkach też bym zbierał. Tak pięknie mogło by być. Niestety sam muszę je ba, ale ja nie robię ekskluzywnych win gronowych, tylko przaśne głogowe, np Akurat nalewki to nie jest wg mnie kosztowne hobby. Spirytus można tanio dostać nie powiem skąd , owoce do nalewek i tak są najlepsze z własnej działki ( porzeczki, truskawki,maliny, gruszki), miodku mam spory zapas, a cukier i tak się kupuje. Co innego wino, miody czy piwo. W to się nie bawię, bo to są już duże koszty, duża produkcja, no i wymaga masę wiedzy, doświadczenia, cierpliwości. Zacznijcie palić papierosy albo grać na gitarze, to zobaczycie, że koszty takiego hobby są o wiele większe. Pomijam już fakt, że śmieszy mnie, ilu bezczelnych ludzi nazywa nalewkami pomyje ze spirytusem sprzedawane masowo w monopolowym. Owszem, lubię Jagermaistera albo Balsam Wileński, ale kudy im do domowej malinówki czy krupniku ? Witam, moi drodzy. Kolega stapler zadał jedno proste pytanie, które każdy z Nas zadawał sobie pewnie wielokroć, kupując choćby cukier czy miód do przygotowania dobrego nalewu. Wywiązała się fajna - chociaż na teraz krótka - dyskusja, praktycznie potwierdza się fakt, że hobby nie zna ceny tzn. jest bezcenne!! I wiecie co? to jest właśnie zadziwiające, że mimo kosztów które towarzyszą Naszemu hobby, czasem nieudanych zbiorów i kiepskiego produktu finalnego, nie poddajemy się i robimy dalej swoje a koszty? cena? nie grają żadnej roli, no chyba że - dla niektórych - cena zbytu pozdrawiam Prawda jest taka, że jakby komuś nie smakowało wino czy nalewka to by nie robił. Jeśli już robi to jest duże prawdopodobieństwo, że od czasu do czasu kupuje butelkę wina do obiadu czy nalewkę do herbaty na zimę - i tak by wydał pieniądze. Jako że studiuję i nie mam stałych zarobków a lubię smaczne i dobre jakościowo produkty to robię co robię i dlatego tutaj jestem Jest popyt - jest podaż. Dziękuję koledzy i koleżanki za złapanie bakcyla! Cena nie może odgrywać roli, bo dla nas-hobbystów (czytaj: obsesjonistów/fanatyków) liczy się jednak jakość, a to trzeba już tylko wypracować. Bakcyla nalewkowego złapałem 4 lata temu. Zaczynałem na spirytusie sklepowym, potem kupowanym od Rosyjskich, teraz wszedłem w kooperatywe z kolegą i koleżanką, którzy pędzą na swoje i moje potrzeby. Aż tyle nie pije, bo znaczącą część moich wyrobów wypijają znajomi-szególnie jedna znajoma, która każdą moją nalewkę wychwala pod niebiosy:-) I jest tak jak napisał ryniu: "Radość z nalewki jest bezcenne, za wszystko inne możesz zapłacić kartą MasterCard" Wlaśnie wróciłem z weekendowego wypadu do Kiermus koło Białegostoku. Zatrzymałem się w karczmie "Rzym". I teraz już wiem ile kosztuje pół litra nalewki :-) Mozna tam kupić nalewkę pół litra za 70 PLN-ów. Skosztowałem trzy nalewki. Pigwówka-zacna, Nalewka dziedzica-ziołowa bardzo smaczna. Najbardziej zaskoczyła mnie nalewka chrzanowo-żurawinowa. Wyraźny smak chrzanu, ale nie zabójczy i delikatny posmak żurawin. Poszperam w przepisach, jak znajdę to ją zrobię.
ile kosztuje pół litra